Jak nie zbankrutować podczas pierwszych zakupów do Project Life - Lista zakupów za mniej niż 30 zł - PODSTAWY Cz. III + WYJĄTKOWE FREEBIES



Z pocket scrapbookingiem jest jak z malowaniem obrazów - jeżeli chcesz zacząć - możesz pójść do sklepu dla plastyków i wydać fortunę na sztalugę, płótna, profesjonalne farby i pędzle - jednak nie jest to chyba nazbyt rozsądne jak na osobę, która nigdy nie trzymała pędzla w dłoni, prawda?


Dlatego ja będę namawiać Cię do rozpoczęcia swojej przygody od dosłownie kilku artykułów. Pędzel, kilka farb i płótno niech zastąpią Ci koszulki, karty, wywołane zdjęcia i przydasie. Tym sposobem lista Twoich pierwszych, podstawowych Project Life'owych akcesoriów za mniej niż 30 złotych jest gotowa!



Ile koszulek na początek?

Niezależnie od tego jaki format wybrałaś i jak często zamierzasz aktualizować swój album - na początek zaopatrz się w około 5 koszulek. Wypełnienie takiej ilości folii to aż 10 stron - w moim przypadku przy tygodniowej częstotliwości uzupełniania (po stronie na tydzień), wystarczyło mi to na 9 tygodni + stronę tytułową. Jeżeli uda Ci się je wypełnić i nadal będziesz zakochana w Project Life (w co nie wątpię) dokupisz pozostałe koszulki - jeżeli jednak stwierdzisz, że nie jest to hobby dla Ciebie, wtedy praktycznie nie odczujesz w kieszeni braku tych 9 złotych.


Ile kart potrzebuję?

Ciężko powiedzieć. Każda z nas ma swój styl i każdej podoba się co innego. W zależności od formatu albumu i przede wszystkim od wybranych design'ów koszulek, liczba ta będzie wynosić od kilku do kilkunastu na zapełnienie 5 dwustronnych koszulek (przy założeniu, że mamy karty dwustronne). Ja staram się dawać do rozkładówki po połowie kart i zdjęć ale szczerze mówiąc nigdy nie liczę tego ile zdjęć mogę jeszcze wywołać i ile kart potrzebuję. Po prostu idę na żywioł.

Jeżeli sumiennie odrobiłaś swoją pracę domową i stworzyłaś swój moodboard, aby nie generować zbędnych kosztów spróbuj stworzyć swoją bazę kart, od wykorzystania zasobów znajdujących się w internecie zgodnie z tym jaki album chciałabyś zrobić. Jeżeli więc planujesz minimalistyczny i jasny szukaj białych kart lub stwórz je sama w wordzie - takie proste karty dodadzą przestrzeni Twoim rozkładówkom. Jeżeli marzysz o  kolorowych stronach - skup się na wymyślnych filler cardsach, które wspaniale urozmaicą Twoje zdjęcia. Kiedy już wydrukujesz karty będziesz mogła ocenić czy potrzebujesz dokupić jakieś fizyczne zestawy.


Jakie dodatki kupić na początek?

Najlepiej dużo i tanio ;) Standardowe zestawy zagranicznych chipboardów to koszt około 20 zł. Raz na jakiś czas jest to bardzo wygodne rozwiązanie zwłaszcza, że takie dodatki często są pozłacane lub posrebrzane. Jeżeli jednak dopiero zaczynasz swoją przygodę, dużo lepiej skupić się na małych pojedynczych i zdecydowanie tańszych elementach.

Bardzo fajnym pomysłem na początek są zestawy kreatywne od Heyda. Ja sama od nich zaczynałam i miałam praktycznie całą kolekcję tych fenomenalnych dodatków. Jeden taki zestaw kosztował swego czasu około 10 zł - 15 zł a w środku było naprawdę wiele elementów: koronki, koraliki, siateczki, filcowe wycinanki, papierowe serduszka, gwiazdy czy choinki, cekinki i wiele wiele wiele innych fantastycznych rzeczy.

Tekturki, metalowe zawieszki i cała masa printables do wydrukowania z internetu - lista tanich dodatków nie ma końca bo mogą nimi być nawet tak abstrakcyjne akcesoria jak zapętlony kawałek nici lub ładnego sznureczka. Tak naprawdę wystarczą dwa papiery, nożyczki i klej aby wyczarować własne warstwowe dodatki.

MOJA PROPOZYCJA NA PIERWSZE PROJECT LIFE'OWE ZAKUPY:

Koszulki - 5 sztuk - cena: +/- 9 zł
Karty - jeżeli uda Ci się skorzystać z tych dostępnych w internecie - koszt: 0 zł
Dodatki :
  • naklejki - białe lub czarne transparentne naklejki - idealne do tworzenia własnych kart lub naklejania na zdjęcia - cena: 5,5 zł
LUB
+
Cena takiego pakietu podstawowych akcesoriów wynosiłaby Cię od 26,3 zł do 36,3* zł za wszystkie podane wyżej produkty.

Taki zestaw na początek da Ci szansę na swobodną pracę z albumem a jednocześnie pozwoli Ci uniknąć generowania za dużych kosztów. Jeżeli dodasz do tego elementy wydrukowane w domu, szybko zdasz sobie sprawę z tego, że albumy kieszonkowe to idealny pomysł na prostą ale efektowną dawkę kreatywności dla Ciebie.

***
Jestem Wam bardzo wdzięczna za to jakim uznaniem cieszył się czerwcowy zestaw kart. Było mi naprawdę miło czytać te wszystkie komentarze. Na prośbę wielu z Was, które zapisały się już po czerwcowej edycji newslettera wyjątkowo udostępniam kilka kart pochodzących z dotychczas wysłanych newsletterów i kilka nowych, które jeszcze czekają na swoją kolej ;) 

Aby uzyskać do nich dostęp kliknij w poniższy obrazek

 POBIERZ KARTY DO PROJECT LIFE

5 komentarzy on "Jak nie zbankrutować podczas pierwszych zakupów do Project Life - Lista zakupów za mniej niż 30 zł - PODSTAWY Cz. III + WYJĄTKOWE FREEBIES"
  1. Świetne rady, ja na początek zakupiłam też tylko jeden mały mini kit, a karty docinałam sama z papierów scrapowych, do tej pory też tak czasami robię, a Twoje karty czerwcowe z newslettera uwielbiam, dziś sobie wydrukowałam i właśnie zaczynam zabawę, jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mamo! To ja dziękuję! Nie mogę się doczekać aż je zobaczę w Twoim albumie! Ja się przekonuję ostatnio do kart zrobionych ze zwykłego bloku technicznego - i niech zdjęcia mówią same za siebie :D :P

      Usuń
  2. Dziękuję Ci za ten wpis. Może w końcu zabiorę się za ten Project Life, bo już od dawna o tym marzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko KONIECZNIE spróbuj - mnie też długo powstrzymywał albo brak czasu albo pieniędzy a ostatecznie okazało się, że i czas i fundusze są tylko trzeba umieć je zorganizować. Dziś Project Life to już nie tylko album na zdjęcia z fantastycznymi kartami i dodatkami ale i naprawdę fajna społeczność, która zawsze Ci pomoże z albumem, wesprze radą albo zmotywuje, kiedy będziesz mieć problemy z regularnością :)

      Gdybyś miała jakiekolwiek pytania, pozostaję do Twojej dyspozycji ;)
      Pozdrawiam,
      Karina

      Usuń
  3. Ależ tu pięknie u Ciebie:) bardzo podoba mi się i szata graficzna i zdjęcia kolejnych tygodni:) Project Life brzmi arcyciekawie:) Ja jednak w tym roku postawiłam na Happy Planner (przekształcony bardziej na pamiętnik niż organizer;)). Niemniej pozwoliłam sobie ściągnąć kilka Twoich kart (są śliczne!) - zrobię z nich małe wlepki do swojego dziennika:) (myślę, że będą do niego idealnie pasowały: http://www.missasumpt.pl/happy-planner-cz-2 )
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature