Album do Project Life od Family Portraits - RECENZJA

20:11:00

Album do Project Life - Family Portraits


Kiedy zaczynałam interesować się pocket scrapbookingiem postanowiłam, że nie będę kupować albumu dopóki nie stwierdzę, że jest to pasja dla mnie. Nigdy bowiem nie prowadziłam długofalowo żadnego projektu, który wymagałby ode mnie całorocznej, regularnej pracy. Będąc całkowicie szczerą po prostu bałam się, że znudzi mi się to po dwóch tygodniach i wydane pieniądze pójdą w przysłowiowe błoto. Umówmy się - album do Project Life to jedno z najdroższych akcesoriów, ale po pewnym czasie jego brak zaczyna coraz bardziej doskwierać (luźne koszulki magazynowane w szufladzie od biurka to nie jest miły widok, uwierzcie mi).


ALBUMY DO PROJECT LIFE - FAMILY PORTRAITS


Dlatego tak bardzo ucieszyłam się, kiedy otrzymałam od Family Portraits paczkę z ich produktami do testowania, a w niej między innymi album do Project Life w najpopularniejszym rozmiarze - 12 cali na 12 cali w kolorze light blue. W dzisiejszym wpisie chciałabym się z Tobą podzielić moimi spostrzeżeniami po kilku dniach jego użytkowania. 

Uznałam, że mogą to być dla Ciebie wartościowe informacje, ponieważ wydaje mi się, że Family Portraits jest jedynym sklepem w Polsce, które oferuje swoje autorskie produkty do Project Life wykonane i wyprodukowane w Polsce, a nie jedynie te sprowadzane z zagranicy (np. od Becky Higgins)  

Recenzja albumu do Project Life od Family Portraits

WYKONANIE

Album, który otrzymałam do testów, jest standardowych rozmiarów - 38 cm szerokości na 33 cm wysokości. Grzbiet ma szerokość 6 cm, co sprawia, że w albumie swobodnie zmieści cały rok koszulek formatu 12 na 12. Segregator jest wykonany z solidnego materiału, który powinien wytrzymać próbę czasu. Całość starannie oklejono w miłą w dotyku, lekko chropowatą, okleinę tkaninopodobną (uwaga - album przystosowany jest do samodzielnego ozdabiania, przez co materiał można dość łatwo zabrudzić, ale daje się on wyczyścić. Innymi słowy, tak długo jak nie będziesz albumu oblewać kawą wszystko powinno być w porządku). 

Ponadto do zabezpieczenia rogów otrzymujemy dodatkowo zestaw metalowych narożników, które zakłada się naprawdę szybko i łatwo (opcjonalne okucie albumu wydaje mi się dobrym rozwiązaniem - jeżeli ktoś nie chce okuć, to ich po prostu nie zakłada). Nie mam żadnych zastrzeżeń co do materiałów z których został wykonany album. Okładka jest wystarczająco utwardzona, lecz nie sztywna, klejenie jest staranne i praktycznie niewidoczne. 

Segregator posiada trzy ringi o rozstawie 10.8 cm przymocowane za pomocą estetycznego nitowania. Mechanizm z ringami jest przymocowany do albumu naprawdę solidnie. Nie przewiduję, aby mogły wystąpić z nim jakieś problemy w przyszłości. Same ringi chodzą naprawdę lekko, z pożądanym dla albumów oporem, dzięki czemu ciężar koszulek nie otwiera mechanizmu.

Podsumowując, do materiałów, z których wykonano album, jak również do samego wykonania trudno się przyczepić, aczkolwiek z ostateczną oceną trzeba poczekać kilka tygodni/miesięcy - z czasem zobaczę, jak album wytrzymuje intensywne eksploatowanie. 

Album do Project Life Family Portraits

WYGLĄD

Zastosowana okleina jest naprawdę bardzo estetyczna i wygląda jak prawdziwe płótno. Sam album jest pod względem dekoracji bardzo minimalistyczny, bowiem nie zawiera ani żadnych nadruków ani - znanych z albumów innych marek - grzbietowych mocowań na etykietę*. Nie wpływa to jednak w mojej ocenie na atrakcyjność takiego rozwiązania. Dla mnie brak printu i wyżej wymienionego miejsca na etykiety to spory plus. Tak pozostawiona okładka jest naprawdę uniwersalna i zadowoli zarówno zwolenniczki minimalistycznego stylu , jak i kreatywne dziewczyny, które lubią personalizować swoje albumy od A do Z

Ponadto u Family Portraits znajdziecie albumy w innych rozmiarach i kolorach. Począwszy od białego, który idealnie sprawdzi się dla albumów ślubnych, poprzez róże i niebieskości dla dziecięcych albumów, po fiolety i uniwersalną lecz elegancką czerń.

*Dla niektórych z Was brak printu i miejsca na boczną etykietę może być problemem, więc weź to pod uwagę decydując się na wybór tego albumu. Wydaje mi się jednak, że etykietę i miejsce na nią można swobodnie wykonać samodzielnie - może kiedyś się tym zajmę i wówczas opiszę jak to zrobić. 

ALBUM DO POCKET SCRAPBOOKINGU FAMILY PORTRAITS

RÓŻNOŚCI

Bałam się momentu wkładania koszulek do albumu, bo nie byłam pewna czy koszulki od Becky Higgins będą idealnie pasować do ringów w albumie od Family Portraits. Okazało się jednak, że wszystko dobrze do siebie pasuje i koszulki Becky Higgins idealnie mieszczą się do albumu. 

Ponadto - o czym już Wam kiedyś pisałam we wpisie dotyczącym pierwszych zakupów do Project Life - Family Portraits posiada własną linię koszulek do pocket scrapbookingu, które od koszulek Becky Higgins różnią się tylko brakiem rodzaju designu wybitego na boku koszulki i połowę niższą ceną. Aktualnie komplet 10 koszulek model 12 (popularny design A) to koszt 16,20 zł. Przy kwocie 2,50 zł za koszulkę ze stajni Becky Higgins to jak zbrodnia w biały dzień.

Na sam koniec rzecz, która może mieć największe znaczenie, a zatem cena albumu. Opisywany przeze mnie album można zakupić w sklepie Family Portraits za 85,00 zł. Dla porównania, za albumy Becky Higgins czy We R Memory Keepers, o ile są dostępne na stanie sklepów internetowych (bo niestety wciąż ciężko dostać produkty do Project Life stacjonarnie) zapłacisz od 110,00 zł do 170,00 zł. Stosunek ceny do jakości wydaje się być zatem bardzo korzystny w przypadku  Family Portraits (jeżeli jesteś patriotką dodatkowo docenisz możliwość wspierania lokalnego biznesu). 

Przekonałaś się już pewnie z moich ostatnich wpisów, że te ekstra kilkadziesiąt złotych, które można zaoszczędzić na albumie (bez straty na jego jakości) z powodzeniem można wydać na różne przydasie. Ja już dziś wiem, że mój kolejny album również będzie pochodzić od Family Portraits.

***

Mam nadzieję, że tym wpisem pomogłam Ci podjąć właściwą dla Ciebie decyzję dotyczącą albumu i tego na co zwracać uwagę przy jego wyborze. Jeżeli lubisz Family Portraits i podobał Ci się ten wpis, koniecznie wyczekuj kolejnych produktów, które zostały poddane #wielkiemutestowaniu.  

Jeżeli  natomiast wciąż się zastanawiasz lub posiadasz jeszcze jakiekolwiek pytanie lub wątpliwość dotyczącą albumu czy koszulek od Family Portraits - pisz śmiało, a ja udzielę Ci wszelkich informacji!




Podobne wpisy

23 komentarze

  1. Dla mnie to wciaz czarna magia, ale bardzo podobają mi się albumy, więc mam nadzieję, że i na mój przyjdzie czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CZOKOMORENA - spróbuj! chętnie Ci pomogę dobrać podstawowe artykuły :)

      Usuń
  2. Przyjemnie się czytało Twoją recenzje :) Ja pracuje na czarnym albumie 6x8 od FP i bardzo sobie go chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Cieszę się, że trafiłaś do mnie. Mój tegoroczny wakacyjny album chcę robić właśnie w formacie 6x8. Czekam tylko aż Family Portraits wrócą z urlopu i składam zamówienie :)

      Usuń
    2. Ja chcę zebrać dotychczasowe wyjazdy nad morze w albumie 4x4 :)

      Usuń
    3. Jak tylko będę miała albumik, bo niestety jeszcze się nie zaopatrzyłam ;)

      Usuń
  3. Muszę podrzucić przyjaciółce, totalnie jej działka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajną masz pasję :).Recenzja iście szczegółowa pod każdym względem ,zachwyci pasjonatów. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Liczę na to, że będzie pomocna przy wyborze tak pierwszego jak i kolejnych albumow :)

      Usuń
  5. Świetna pamiątka, sama nigdy nie maiłam głowy do porządkowania zdjęć i najczęściej ich nawet nie wywołuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, może spróbuj z jakimś małym albumem 4x4 cale. Zobaczysz, że Cię to wciągnie. :)

      Usuń
  6. Dodatki dla mnie nieco zbyt "słodkie", ale sam album prezentuje się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ANIU, dodatki na szczęście dokupuje się osobno więc każdy zbiera je sam według gustu i potrzeb :D

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Oj tak! Przede wszystkim to wielka motywacja żeby mieć piękne wspomnienia :)

      Usuń
  8. Super ten album wygląda <3
    #Dominik

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bardzo chciałabym zacząć projekt, ale mam obawy podobne do Ciebie. I wciąż nurtuje mnie jedno pytanie...czy koszulki są dwustronne? Tzn. Czy można wkładać karty i zdjęcia z obu stron? Przepraszam, może to bardzo głupie pytanie, ale na żadnym zdjęciy tego nie mogę przyuważyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Kuba!
      Generalnie koszulki mają "wejście" z jednej strony. To też zależy od rodzaju koszulki bo niektore się ładuje od góry a niektóre z boku. W każdym razie, druga stronę uzupełniasz poprzez podłożenie kart/zdjęć pod te które umieściłes z pierwszej strony.
      Mam nadzieje, że nie zamotalam Ci jeszcze bardziej :)

      Usuń