PROJECT LIFE 2016 [tydzień 20, 21, 22, 23, 24, 25]

Ależ te ostatnie tygodnie są ciężkie! Listopad minął mi nawet nie wiem kiedy a ja z pokazaniem moich ostatnich albumowych poczynań czaję się od kilkunastu dni. Ciągle jednak coś staje mi na przeszkodzie. Dziś postanowiłam, że idę za ciosem i przestaję marudzić na brak zdjęć, czasu czy motywacji do kolejnego wpisu. Dlatego zamiast obszernej relacji fotograficznej będzie tylko kilka instagramowych ujęć. Zapraszam ;)

TYDZIEŃ 20


Tydzień 20 to urodziny Gracjanka, ostatnie letnie popołudnia spędzane na ogrodzie u rodziców i przepiękny zestaw kart od Family Portraits. Uwielbiam takie lekkie i jasne strony i żałuję, że tak rzadko mi one przychodzą. W przyszłym roku koniecznie za cel chciałabym założyć sobie stosowania więcej bieli w moich rozkładówkach!


TYDZIEŃ 21

Tydzień 21 to ostatnie dni sierpnia spędzone na żmudnej nauce i godzinach wysiedzianych na uczelni. Nie będzie dla nikogo zaskoczeniem jeżeli zdradzę, że do powstania tego tygodnia wykorzystałam kolejny fantastyczny zestaw kart od Family Portraits i moje ukochane złoto-brokatowe literki.

TYDZIEŃ 22


W końcu nadszedł wrzesień a więc najgorszy miesiąc dla każdego studenta. Moje zaspane oczy mówiły wtedy wszystko o moim samopoczuciu więc raczyłam się hektolitrami energetyków i czekoladą o smaku solonych orzeszków. W weekendy czekało na mnie za to spanie do 11 i pyszne śniadanko przygotowane przez Bartka. Mimo wszystko z uśmiechem wracam do tamtych dni.

TYDZIEŃ 23


Tydzień 23 to rocznica naszego ślubu. Sama nie mogę uwierzyć, że to minęło tak szybko. Cudowne wspomnienia. Do stworzenia tej rozkładówki użyłam przepięknych kwiatowych kart od rodzinki, które przypominają mi kwiaty z naszego wielkiego dnia. 

TYDZIEŃ 24


Tydzień 24 to ostatnie prawdziwie ciepłe dni w tym roku. Ostatnie "letnie" spacery po okolicznych polach i 27 urodziny B. Mój mały chłopiec jak na prawdziwego mężczyznę przystało zażyczył sobie najnowszego wydania fify. Najlepszy pomysł na prezent od kilku lat. Od września mogę spokojnie wieczorami zaszywać się w swoim świecie kiedy on wygrywa kolejne ważne mecze.

TYDZIEŃ 25


W ciągu jednego tygodnia świat z jasno żółtego zamienił się w buro pomarańczowy! Koniec września to fala deszczu, nagle opadłych liści i długich ciemnych wieczorów podczas których mogłam się wyżywać artystycznie. Prawdziwa polska jesień oznacza, że już niedługo nadejdzie zima. Czy to nie nalepszy czas aby pomyśleć o grudniowniku? ;)
KOMENTARZE
Prześlij komentarz

Auto Post Signature

Auto Post  Signature