Żegnaj 2017! Witaj 2018! Podsumowanie i albumowe plany na ten rok.

Przez dwa ostatnie lata dojrzałam do tego aby w końcu trzymać się wcześniej ustalonego planu - mój Grudniownik 2017 jest tego idealnym przykładem. Jeżeli album zaplanuję sobie wcześniej, dużo łatwiej mi się nad nim pracuje. Jeżeli chcecie zobaczyć jak oceniam poprzedni rok z PL i co wymyśliłam na rok 2018, zapraszam serdecznie do dalszej części wpisu.

ALBUM


2017

Rozmiar 6x8
na roczny album okazał się niestety nieporozumieniem w moim przypadku. Choć wydedukowałam sobie, że jako ciężarna nie będę miała tyle czasu na albumowanie aby wypełnić album 12x12 to tak naprawdę ograniczyłam sobie tylko możliwość pracy w znanym i dobrze przyjętym formacie. Album 6x8 to była prawdziwa droga przez mękę i cieszyłam się z każdym kolejnym mijającym miesiącem, że już za chwilkę będę mogła znowu przesiąść się na coś większego.

Aby ułatwić sobie pracę, kolejne miesiące powstawały bez podziału na tygodnie. Często jeden miesiąc to 8 czy nawet 10 rozkładówek a drugi ma zaledwie 4 ;) Ale nie ukrywam, że uratowało to mój album w tym roku. To był zdecydowanie bardzo nierówny rok i dzięki takiemu rozwiązaniu nie czułam wielkiej presji na wykonywanie zdjęć czy regularne tworzenie zapisków.


2018

W tym roku będę pracować w złotym, skórzanym albumie 12x12 od We R Memory Keepers (Święty Mikołaj naprawdę się postarał w tym roku!).  Ciekawa jestem trwałości tej skórki i tego jak będzie album wyglądał po kilku latach z małym berbeciem w tle :D Sam w sobie album jest naprawdę świetny. Cieszę się na ten powrót do dużych koszulek.

A apropo powrotów, postanowiłam znów tworzyć album co tydzień. Odzyskałam tym samym utracony rok temu zapał do szukania pięknych momentów w naszej codzienności. Nie mogę się już doczekać tego jak będzie wyglądał ten rok w naszym albumie. Szykujemy dla siebie sporo niespodzianek ;)

KOSZULKI


2017

Na początku zeszłego roku zaopatrzyłam się w koszulki z kieszonkami 2x2, bo miałam w głowie wizję estetycznego ale i jednocześnie bardzo intensywnie przeżytego albumu. Bardzo tego wyboru żałowałam. Kadrowanie, docinanie i generalnie praca z tymi malutkimi kieszonkami bardzo mnie frustrowała.




2018


W tym roku trzymam się ulubionych klasycznych rodzajów z pionowymi kieszonkami 3x4 i poziomymi 4x6. To zdecydowanie ułatwia mi pracę i sprawia, że nie muszę kombinować z kartami i zdjęciami. 

KOLORY


2017

Absolutny misz-masz. Chciałam uwolnić się od kitów subskrypcyjnych i jednocześnie sprawić aby album był bardzo spójny, więc kupiłam sobie duży zestaw kart od Becky Higgins...  Kolorów w tym zestawie okazało się być zbyt dużo i były dużo ciemniejsze niż te z PDFa. To co podobało mi sie w styczniu, mierziło mnie już w okolicach marca. Nigdy więcej dużych kitów! :D Pod koniec roku ratowałam się papierami i kartami, które miałam z innych kolekcji przez co album jest strasznie "nierówny" i brakuje mu tego czegoś...;)


2018

Tegoroczna baza to dużo bieli! W tym roku zdecydowanie wychodzę poza swoją strefę komfortu, kupuję miliony czystych kart od Family Portraits i masowo będę tworzyć na ich podstawie caaaaaaałe rozkładówki. Stemple, kawałki papierków i naklejki, które zalegają mi w scrapbookingowym pudle będą mogły się w końcu przydać :)

Kolory dodatkowe? Nie ograniczam się pastelami czy wybranym motywem. Chciałabym, żeby kolory przenikały się między kolejnymi tygodniami. Jak wyjdzie? Zobaczymy w praniu.

KARTY I DODATKI




2017

Przez to, że nie korzystałam z zestawów, naklejki i dodatki pochodziły z wielu różnych kolekcji. Nie był to błąd ale na pewno nie wpłynął na jednolitość w albumie. Sporo było też dodatków przestrzennych, przez co album pod koniec roku stał się niezłym grubaskiem.


2018

Hasło na 2018? Wyprzedaże są super! Od kiedy podjęłam decyzję, że w tym roku wracam do kitów subskrypcyjnych skupiłam się na wyszukiwaniu promocji. I tak udało mi się upolować kilka [7!!!] zestawów od Studio Calico przecenionych z 30$ na 1,99$ i z CTK za 14$ zamiast 30$. Na wielkich wyprzedażach kupiłam po super cenach wiele alfabetów i markowych przydasi. Korzystanie z dodatków od jednego czy dwóch producentów na pewno znacznie ułatwi mi pracę nad albumem. Wszystkie naklejki bowiem są dopasowane do kart i innych przydasi.

Od listopada mam też subskrypcję kitów od Citrus Twist Kits i już widzę, że był to świetny ruch. Karty są na tyle uniwersalne, że te listopadowe będę mogła swobodnie wykorzystać w marcu a zgromadzone przez ten rok przydasie wystarczą mi na cały kolejny rok albumowania.

***
Co mogę powiedzieć o albumie 2017? Cieszę się, że jest! Cieszę się, że pomimo wielu trudnych momentów udało nam się przeżyć 12 miesięcy na tyle ciekawie aby mieć co do niego włożyć.

Co myślę o albumie 2018? Mam nowy aparat, dodatki które już uwielbiam i wdzięczną modelkę, która co chwilkę robi coś komicznego. To będzie cudny rok!

***
Chętnie poczytam i pooglądam jaki jest Twój plan na tegoroczny album! Koniecznie podeślij mi link do swojego bloga w komentarzu poniżej ;) 
7 komentarzy on "Żegnaj 2017! Witaj 2018! Podsumowanie i albumowe plany na ten rok."
  1. Te kieszonki wyglądają czadowo. Świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super podsumowanie, dzięki Twoim doświadczeniom zrezygnowałam na razie z kwadratowuych zdjęć, ze względu na ilośc czasu (drugie dziecko w drodze) ;) Możesz powiedzielić się tajemnicą jak polować na te promocyjne pudełdo ze Studio Calico albo CTK? Ceny promocyjne są naprawdę kuszące tylko nie wiem jak szukać tych promocji, jakie strony śledzić ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Agata,

      Z tymi kwadratowymi kieszonkami to jest tak, że grudniownika sobie bez nich nie wyobrażam, bo wkładam tam drewienkowe śnieżynki, jakieś spinacze do papieru i tym podobne rzeczy dzięki czemu powstaje mi fajna transparentna przekładka. Pewnie do albumu dziecięcego jako kolaż 12 zdjęć berbecia z całego roku też się nadają ale w tym rocznym albumie tych kieszonek było dla mnie zbyt wiele. Nawet jeżeli jedna stronę jakoś udalo mi się wypełnić to wypełnienie drugiej to już było za wiele :D

      Przyjmij proszę moje Gratulacje! Dużo Wam zostało do końca? ;)

      Tajemnica na duże przeceny czy to u Ali Edwarda, CTK czy SC to zapisanie się do newsletterów i częste sprawdzanie zakładki SALE ;D. W tym roku od października bodaj były naprawdę gigantyczne wyprzedaże (MEGA MEGA SALE/BLACK FRIDAY w SC, SALE/BLACK FRIDAY CTK). no i jak już coś jest to trzy razy się nie zastanawiać tylko brać, bo towar przeceniony z 30 na 2 dolary schodzi jak ciepłe bułeczki :D.

      Widzę, że jest tym spore zainteresowanie więc jeżeli wyczaję jakieś promki to będę pisać na blogu albo na FB Little Happiness. Minusem Studio Calico jest to, że liczą od wagi więc trzeba drugie tyle zapłacić za przesyłkę (za za 7 kitów, 2 alfabety i karty zapłaciłąm 20 $ ale to i tak wychodzi tylko ok. 10 zł za sztukę czyli mega się to opłaca! Teraz te same kity możesz jeszcze kupić ale już w regularnych cenach po 30$ a IMO tyle warte nie są :P

      Usuń
  3. Świetne podsumowanie roku, inne niż wszystkie i gratuluję oraz podziwiam wytrwałość w tworzeniu albumu. Ja miałam pod koniec ubiegłego roku plan stworzenia grudniownika, ale po raz kolejny upadł, bo przytłoczyła mnie ilość pracy i obowiązków, ale może kiedyś się w końcu uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Natalia, zapraszam Cię wobec tego do mojej grupy na FB "Grudniownik {decemberdaily}" gdzie otrzymasz stałą dawkę inspiracji i motywacji do działania ;) Z nami na pewno Ci sie uda!

      Usuń
  4. Bardzo fajne takie podsumowanie, ja robie kartki ale album jakoś do mnie nie trafia. Może dlatego że robimy zmężem coraz mniej zdjęć. Tak to jest jak dzieci wyjda w domu a wnuki pojawiają się sporadycznie. Podziwiam takie zamiłowania.

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature