Czy kupowanie kitów subskrypcyjnych to albumowa burżuazja?


Wiecie, że ja też tak uważałam?! Kiedy zaczynałam moją zabawę ze scrapbookingiem moją największą zmorą było budowanie bazowego wyposażenia. Te wszystkie naklejki, karty, taśmy i drewienka kosztowały (i nadal kosztują) stanowczo za dużo!

Ten napis nawet dziś wygląda super!
Początki zabawy w SMASH!bookiem były więc naprawdę bardzo biedne (do tego stopnia, że praktycznie wszystkie dodatki robiłam samodzielnie!) ale teraz, po 6 (sic!) latach prowadzenia albumów, łza kręci mi się w oku za każdym razem kiedy je przeglądam! 

Czy było warto prowadzić albumy posiadając tylko jedną paczkę kart i drukując alfabety na zwykłej drukarce? 

Oczywiście! 

Pośród wielu anegdot, swoje miejsce mają również bilety z naszej pierwszej randki w kinie!

Niemniej jednak to nie miał być kolejny wpis o przeszłości i robieniu własnoręcznych dekoracji! To co chciałabym Wam tu pokazać to fakt, że nawet jeżeli drogie zagraniczne kity w regularnej 12 miesięcznej subskrypcji są poza zasięgiem portfela (albo też nie jesteście pewne czy to tak naprawdę dla Was) to można sobie z tym poradzić inaczej!

Dzięki promocji w Studio Calico w moim kuferku znajduje się sporo dodatków, których do dziś jeszcze nie zdążyłam wykorzystać!

Zarówno kity z Citrus Twist Kits jak i Studo Calico mają bardzo uniwersalne zestawy. 

Co to oznacza?

Ano to, że większość elementów np. z grudniowego zestawu możesz swobodnie użyć w czerwcu następnego roku! A to powoduje, że nie potrzebujesz tak naprawdę zamawiać zestawów co miesiąc! Możesz w ciągu roku zamówić tylko kilka zestawów i wtedy ceny nie będą aż tak przerażające a przydasie naprawdę wystarczą Ci na długo.  Co więcej, jeżeli będziesz wyszukiwać promocji to możesz za jakiś czas za taki kit zapłacić tylko kilka złotych!


Skąd to wiem? 

Bo sama tak zaczynałam. Nie miałam dużej bazy papierów, alfabetów czy tych małych uroczych drewienek do ozdabiania albumu. Skorzystałam wtedy kilka razy z promocji od Studio Calico (kity były za 5$ wraz z wysyłką!) oraz zdecydowałam się na zamówienie łączone ze CTK gdzie za cenę trzech otrzymałam 4 zestawy na dobry początek. Od tamtego czasu obniżone z 20$ do 13$ zostały też koszty wysyłki do Polski. Kilka kitów, które wtedy za grosze kupiłam stanowiło bazę całego mojego albumu 2015/2016! Do dziś mam niektóre z papierów i naklejek, które wtedy z przezorności schowałam na gorsze czasy, bo były tak piękne, że bałam się ich użyć aby ich nie zmarnować.

Naklejki, stemple i papiery dołączone do zestawów są absolutnie ponadczasowe! 

Jakie okazje upolowałam w tym roku?

Tak jak pisałam, jestem zarejestrowana w wielu newsletterach firm związanych ze scrapbookingiem. Wyprzedaże i wielkie promocje zazwyczaj odbywają się kilka razy w roku ale warto tego pilnować. Przeceny są naprawdę rzędu 90% i nawet jeżeli dodatkowo musimy zapłacić większą sumę za przesyłkę to wychodzimy na naprawdę duży plus. W tym roku w Studio Calico na "Mega Mega SALE" i Black Friday kupiłam aż 7(!) pełnowartościowych zestawów kitów przecenionych z 30$ na 1,99$. A byłoby ich więcej gdyby nie fakt, że zbyt późno zdecydowałam się złożyć zamówienie a rozeszły się jak świeże bułeczki.



Nawet nie liczę ile musiałabym wydać gdybym chciała to wszystko kupić w pierwotnych cenach! Teraz, nawet z kosztami przesyłki cena całych moich wyprzedażowych zakupów nie wynosiła więcej niż półtora kitu przed promocją!  W moich rękach już za kilka dni pojawi się więc zestaw, który spokojnie wystarczy mi na cały rok albumowania!



Co znajdę w kitach?

W każdym kicie znajduje się około 20 kart 3x4 i  kilka kart 4x6, dodatkowo alfabety, stemple, paczka papierów 6x6 lub 6x8 oraz multum przydasi (naklejki, chipboardy, drewienka, ozdoby z korka). W zależności od tego ile stron tworzycie w ciągu miesiąca powinno Wam spokojnie zostać przydasi na kolejne miesiące!

Czy to się opłaca?

Zamawianie co miesiąc musi być przemyślaną decyzją. W końcu to ponad 100 zł każdego miesiąca. Dodatkowo może się zdarzyć, że pomimo wyboru firmy najbardziej odpowiadającej naszym oczekiwaniom dodatki w konkretnym miesiącu będą mimo wszystko niekoniecznie w naszym stylu ALE jeżeli upolujemy takie okazje na wyprzedażach, to nie ma co się zastanawiać. Dodatki, które nam nie odpowiadają na facebookowych bazarkach znikają szybciej niż topnieje pierwszy śnieg.



3 komentarze on "Czy kupowanie kitów subskrypcyjnych to albumowa burżuazja?"
  1. Też kiedyś myślałam z podziwem o osobach subskrybujących takie zestawy. Że takie 'światowe', zaawansowane w scrapbookingu itd. Mimo, że nie kupuję kitów mój sposób myślenia się zmienił. To dla mnie norma :) Niemniej jednak te niektóre rzeczy są takie piękne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt. Jak pierwszy raz usłyszałam o cenach takich zestawów to złapałam się za głowę - cały rok płacić tyle pieniędzy i dostawać kota w worku? Kiedy jednak dzięki promocjom udało mi się kupić kilka zestawów doceniłam jak bardzo wygodne jest to rozwiązanie. I chociaż obecnie oprócz polowania na okazje subskrybuję regularnie CTK, to czuję, że nie jest to opcja na lata ;)

      Co Ciebie powstrzymuje przed subskrypcją? Ceny, to że nie masz wpływu na zawartość czy coś jeszcze innego?

      Usuń
  2. Wiesz co, jakoś nie mam parcia, że "to chcę, ale...". Po prostu niektóre zestawy są naprawdę fajne, ale nie czuję potrzeby ich posiadania. Może dla mnie przez małą pewność językową jest to też utrudnienie, gdybym chciała coś zamówić, ale generalnie to, co nabywam w Polsce mi starcza :)

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature