Coś musi się skończyć aby coś mogło się zacząć. Zmiany Little Happiness.

"Zaw­sze trze­ba wie­dzieć, kiedy kończy się ja­kiś etap w życiu. Jeśli upar­cie chce­my w nim trwać dłużej niż to ko­nie­czne, tra­cimy ra­dość i sens te­go, co przed na­mi"



Możecie odetchnąć. Ten patetyczny tytuł i cytat na dzień dobry to nie zapowiedź zamknięcia bloga. Wręcz przeciwnie! Od początku wymarzyłam sobie Little Happiness jako platformę pełną tutoriali, darmowych kart, kursów i wpisów z naszego albumu. Pośrednio czuję, że zadanie wykonałam. Może i nie publikowałam 7 wpisów tygodniowo (ba, nawet miesięcznie ciężko mi było ostatnio wygospodarować czas na dodawanie nowości na bloga). ale zawsze starałam się aby moje miejsce w sieci było pełne darmowych treści. Na blogu publikowane były setki kart o które do dzisiaj dostaję pytania na skrzynkę. #GrudnioweWyzwanie co roku gromadzi przy sobie stałą grupkę scrapperek zakochanych w zimowym projekcie, a najlepsze prace są sowicie nagradzane dzięki uprzejmości i szczodrości moich ulubionych sklepów StudioForty, FamilyPortraits czy SklepikuNaStrychu. Przy pełnym zaufaniu od FamilyPortraits miałam okazję współtworzyć również kursy dotyczące albumów dziecięcych. Czuję, że zrobiłam więcej niż marzyłam, że mogłoby mi się udać, jednak dzisiaj marzy mi się coś więcej!




Co się zatem zmienia? 

Nie, nie kompletuję jeszcze wyprawki do kolejnego albumu dziecięcego. Póki co muszę nadrobić jeszcze wiele wspomnień z Oliwkowego albumu i skupić się na tym aby jej dzieciństwo przebiegało najlepiej jak tylko potrafimy. 

Przechodząc do sedna, oprócz scrapbookingu zamierzam dołączyć do bloga kategorię stricte dzieciową! I nie, nie będę tu pisać jak żyć, bo sama się ciągle nad tym zastanawiam. Nie będzie tu dziecięcej rewii mody i rozprawek: szczepić czy nie. Po prostu, jako wielka entuzjastka czytania książek czasami chciałabym się z Wami podzielić moimi a raczej Oliwkowymi nowymi pozycjami w biblioteczce. Jeżeli project się powiedzie, postaram się również podzielić z Wami patentem na życie z psem i bobasem na 20m2. Czy to może się udać, jak wygospodarować kącik dla dziecka i jak przy tym nie zbankrutować. Czyli to co tygryski lubią najbardziej ;)


Dlaczego książeczki i dziecięce dodatki?

Dlatego, że obecnie tym żyję a wychodzę z założenia, że najlepiej pisze się o tym co się kocha. A ja po prostu uwielbiam dziecięce książeczki. Stale wyszukuję nowych pozycji i przepięknych wydań, śledzę nowinki i odkopuję sprawdzone temat. Być może uda mi się choć jedną z was zachęcić do zakupu lub wypożyczenia choć kilku moich propozycji i uznam to za wielki sukces.

Nie braknie nam jednak scrapbookingowych projektów na ten rok! I tu dla przeciwieństwa szykują się dwa albumy absolutnie nie dzieciowe a wraz z nimi darmowe kursy ich tworzenia.  Ale o tym już niedługo. 

Jestem bardzo ciekawa tego co myślicie o takich zmianach?
Czy rozszerzenie tematyki to dobry pomysł?


1 komentarz on "Coś musi się skończyć aby coś mogło się zacząć. Zmiany Little Happiness."
  1. Czasem zmiany są dobre. Ostatnio sama stoję przed znakiem zapytania, jeżeli chodzi o pewną zmianę, wciąż się waham i nie wiem, czy ta zmiana wyjdzie mi na dobre, ale podobno kto nie ryzykuje, ten nie ma...

    W wolnej chwili zapraszam do siebie <3 https://odbiciecodziennosci.blogspot.com/2018/03/promocja-22-rossmann-1003-1903-dla.html

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature