#Travelersbook - kurs tworzenia notesów z podróży cz.1

Nie wiem jak Twoje, ale moje wakacje są już totalnie zaplanowane. W tym roku udało mi się dużo wcześniej niż zwykle nakreślić kierunek naszej podróży, ogarnąć plan ramowy wycieczek, zrobić spis rzeczy które trzeba kupić (bo przy rocznym dziecku okazuje się trzeba mieć na wakacjach dosłownie WSZYSTKO!) i już niecierpliwie odliczam dni do wyjazdu. Ale żeby jakoś sobie ten wydłużający się czas oczekiwania uatrakcyjnić, postanowiłam stworzyć pamiątkowe albumy z naszych ostatnich wycieczek. Albumy Project Life odpadały. Nie mam aż tyle czasu aby robić dokładne relacje z wyjazdów. Dlatego padło na NOTES PODRÓŻNIKA. Co to takiego i z czym to się je? Przeczytasz poniżej :) 

Czym jest NOTES PODRÓŻNIKA?

Notesy to bardzo podręczna pamiątka. Dzięki swoim rozmiarom możesz mieć je zawsze przy sobie.  Najfajniejsze jest w nich jednak to, że możesz je wykorzystać na wiele sposobów. Tylko Ty decydujesz czy stworzysz w nich bujo, przepiśnik, listy zakupów czy też wykorzystasz go zgodnie z pierwotnym założeniem. Kilkanaście czystych kartonowych kart, które aż proszą się o zapiski tego co przeżyłaś.

Dlaczego Travelersbook?

1. Ponieważ to dużo tańszy od albumów Project Life sposób na udokumentowanie wspomnień z wojaży.  Notes to określona ilość kart do wypełnienia. Tutaj ciężko dodać kolejne rozkładówki a to uczy selekcjonowania materiału - zarówno zdjęć jak i dodatków.

2. Możemy go wykonywać na bieżąco. Odpoczywasz wyżywając się kreatywnie? Dlaczego miałabyś tego nie robić na wyjeździe. Instax, kilka kart do scrapbookingu, naklejkowy alfabet, klej i nożyczki to wystarczający arsenał żeby stworzyć coś magicznego.

3. Dzięki ograniczonej ilości miejsca będzie zawierał crème de la crème naszej podróży. Możesz oczywiście zrobić duży album zawierający 1425 zdjęć z waszych wakacji i to jest okej. Ale taki 10 stronicowy maluszek dużo łatwiej wpadnie Ci w ręce. Co więcej! Nic nie stoi na przeszkodzie abyś miała go zawsze w torebce kiedy będziesz potrzebowała się troszkę rozmarzyć :) 

4. Można korzystać ze ścinek. Ograniczamy potrzebne dodatki. Posiadanie masy przydasi jest fajne ale nie od razu Rzym zbudowano prawda? A kiedy już posiadasz niewykańczalną ilosc przydasi, to na pewno jesteś również w posiadaniu ścinek, resztek i wszelkiej maści dodatków na wykończeniu.


Przykładowa lista przydasi:

1. Notes podróżnika - polecam te od Studio Forty (* i nie, nie jest to wpis sponsorowany :D )
2. Długopis
3. Zdjęcia
4. Bileciki, mapki, ulotki, rachunki, serwetki i wszystko co będzie Ci się kojarzyło z wyprawą.
5. Nożyczki, klej, taśma dwustronna, washi tape
6. Papiery do scrapbookingu, karty do Project Life
7. Ozdoby: enamel dots, alfabety, naklejki, die cuts

Crate Paper - Here  & There

Od czego zacząć?


Istnieją co najmniej trzy szkoły. 


Pierwsza - zdecydowanie trudniejsza dla początkujących - zakłada, że będziemy zapisywać i ozdabiać w notesie nasze wojaże bezpośrednio podczas podróży. Jednak w mojej ocenie zabiera on zbyt wiele czasu i energii aby stworzyć spójny i estetyczny album. Polecam bullet journalistkom, które potrafią pięknie naszkicować coś w notatniku ad hoc.


Druga - polega na tym, że przed wyjazdem przygotowujecie sobie mniej więcej notes a podczas wyjazdu dodajecie tylko zdjęcia i opisy. W pewnym sensie to bardzo wygodne rozwiązanie. Posiada jednak wady. Bo skąd możesz wiedzieć co tak naprawdę wydarzy się na Twoich wakacjach? Jak dobrać kolory i ozdoby nie wiedząc ile miejsca na zapiski potrzebujesz i co znajdzie się na danym zdjęciu?


Trzecia - najprostsza moim zdaniem opcja, którą chciałabym Wam przedstawić polega na stworzeniu notesu na spokojnie, już po powrocie. 


Tak więc wybierz opcje idealną dla Ciebie, ruszaj w świat, łap za aparat i zbieraj wszystko co zmieści się między kolejnymi stronami notesu. 

W drugiej części tego mini-kursu dowiesz się jak projektować kolejne strony, pokażę Ci kilka przydatnych trików i nauczę Cię selekcjonować materiał potrzebny do pracy.
KOMENTARZE
Prześlij komentarz

Auto Post Signature

Auto Post  Signature